Go to grow logo link
Exprofesso facebook
Exprofesso linkedin
Exprofesso Google plus
Exprofesso Twitter
Exprofesso Google plus

Blog

O co chodzi z tą „kreatywnością”?

12.08.2013 Kategoria: Wiedza

Kiedy wejdzie się na pierwszy lepszy portal z ogłoszeniami o pracę, w co drugiej ofercie, wśród kompetencji przyszłego pracownika, wpisana jest kreatywność. Bez względu na stanowisko (zarówno dla marketing managerów, jak i portierów) kreatywność jest cechą nieodzowną.

Modne słowo czy realne kompetencje?

Zawsze mnie to zastanawiało, po co na niektórych stanowiskach lub w niektórych firmach ludziom kreatywność. Jak można ją wykorzystać pracując na kasie przez 8 godzin?
Czy w firmie, która ma skostniałą i sztywną strukturę, kreatywność jest w ogóle potrzebna? A jeśli tak, to do czego?

Kreatywność przez wiele lat była modnym słowem, które powinno się pojawić w każdym ogłoszeniu i być wymagane na każdym stanowisku. Nikt nie zastanawiał się czym ona naprawdę jest? W efekcie słowo utraciło swoje znaczenie i stało się popularnym sloganem, którym często przerzucają się firmy w biznesie. Czy poza słowem „kreatywność” deprecjacji uległa również sama kompetencja?

Na szczęście, wydaje się, że utrata wartości jej nie dotknęła. Kreatywność jest bowiem umiejętnością tworzenia nowych rozwiązań, wychodzenia poza to, co znane i stosowane, poszukiwania takich ścieżek, którymi jeszcze nikt nie szedł. To kompetencja niezbędna w zawodach polegających na tworzeniu czegoś nowego, projektowaniu i wymyślaniu. Przydaje się również w firmach nastawionych na innowacje, o płaskiej strukturze i nieformalnej kulturze organizacji, które charakteryzuje otwartość na pomysły i elastyczność w modyfikowaniu procedur. W takich przedsiębiorstwach pracownicy są włączani w procesy decyzyjne, mają możliwość wprowadzania zmian w strukturze i procedurach firmowych. W dużej mierze to od ich kreatywności zależy skuteczne funkcjonowanie firmy. Tylko jak „nauczyć” kreatywności?

Kreatywność w wirtualnym i realnym świecie

Doskonałą metodą rozbudzania kreatywnościgry symulacyjne. Pracownicy zostają oderwani od krępujących ich na co dzień ograniczeń i „przeniesieni” w inny, wirtualny świat, gdzie obowiązują odmienne zasady. Nowa sytuacja niejako „wymusza” na nich zmianę rutynowych zachowań, oferując wiele otwierających się możliwości. W grach symulacyjnych nie ma „jedynego słusznego” rozwiązania, jak to bywa przy niektórych case studies lub warsztatach szkoleniowych – tutaj każda droga dotarcia do celu jest dobra. Pracując w grupach, uczestnicy uczą się dodatkowo dzielenia się swoimi pomysłami z innymi i przekonywania ich do nowych idei. Inspirujące doświadczenie tworzenia czegoś nowego lub realizowania autorskiej strategii przekłada się później na zwiększenie kreatywności w codziennym życiu zawodowym i ułatwia wykorzystanie jej w firmie.

Ciekawe rozważania o związku kreatywności i innowacyjności przedsiębiorstw można znaleźć w najnowszej książce Fonsa Trompenaarsa „Kultura innowacji”.

Nasi klienci

  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera
  • logo partnera